5 grzechów głównych rowerzystów

13221514_951641768285369_8935683994290236423_n

Wiem, co myślicie. Tytuł taki jednoznaczny. Jezu, ona nie lubi rowerzystów. Tak, to prawda, ale tylko niektórych. Tak samo jak niektórych kierowców, ale to kiedy indziej.

To co wymienię poniżej to nie obserwacje zza kierownicy, tylko z perspektywy osoby pieszej. No to jedziemy.

  1. Po pierwsze oświetlenie, durniu! – nie do pomyślenia, by auto napieprzało po ulicach po ciemku bez świateł za takie cuś mandacik jak w pysk od razu na kilka stówek się należy, za to rowerowcy gęsto i często mają w poważaniu zainstalowanie żarówek i jadą huzia na Józia, a może się uda w nic nie przypierdolić. A jak się przywali to nie nasza wina, tylko tego drugiego.
  2. Przepuść mnie na pasach namalowanych na ścieżce rowerowej! – jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby rowerowiec zatrzymał się na ścieżce, by przepuścić pieszego! Zdarzyło się wam? Zróbcie z tego breaking news, bo to będzie chyba pierwszy taki przypadek w historii. A jak stanowi prawo? Pieszy na nieoświetlonych pasach ma zawsze pierwszeństwo przed pojazdem kołowym.
  3. Przepuść mnie też na pasach dla pieszych na jezdni! – samochody coraz częściej zatrzymują się, by przepuścić pieszego nawet tego, który dopiero co zbliża się do jezdni. Rowerowcy nawet nie podejmują próby hamowania, gdy wkraczam na pasy. „Sorry, Batory, tera ja jadę, nie będę ściągał nóg z pedałów, bo ty se chcesz przejść. Ja se tu szybcikiem śmignę, sekunda oczekiwania cię nie zbawi.” – zawsze mam wrażenie, że właśnie taka cicha logika im przyświeca.
  4.  Zapamiętaj sobie, że na chodniku jesteś gościem, więc nie dzwoń mi nerwowo tuż za plecami, gdy jest wąskie przejście, byleby mnie wyminąć przyciskając do muru, tylko zatrzymaj rower i zejdź z niego, gdy warunki na chodniku nie są optymalne do jazdy.
  5. Tak, czasem nam pieszym zdarza się dreptać ścieżką rowerową – zwłaszcza wtedy, gdy projektanci ścieżko-chodników zostawiają 30 cm na miejsce dla pieszych. Wówczas bywa, że jedna stopa idzie chodnikiem, druga ścieżką. Nie wyzywaj mnie wtedy od bambery, cipy, penery i jeszcze innej głupiej pindy, lub co gorsza, nie ocieraj się o mnie rowerem, bo my piesi nie traktujemy was w ten sposób, gdy śmigacie między nami po chodnikach. Trochę kultury, mać!
  6. W sumie jeszcze jedno. Usuńcie se fejsbuki i inne takie, bo jesteście największą grupą hejterską w komentarzach pod artykułami o komunikacji miejskiej, która wszystkich innych, którzy nie poruszają się rowerami, najchętniej wrzuciłaby do szamba i zamknęła kanał na milion kłódek.

P.S. To na tyle. Do reszty rowerzystów nic nie mam. Sama se czasem lubię pośmigać, Na stacjonarnym.

Reklamy

6 uwag do wpisu “5 grzechów głównych rowerzystów

  1. Jestem rowerzystką i właściwie zgadzam się z tym, co napisłaś. Ale…
    2 i 3. Tak, przepuszczę cię na pasach. Ale jeśli widzisz, że w pocie czoła jadę pod górkę, to zlituj się, poczekaj aż przejadę – nie każ mi się zatrzymywać, wychodząc na jezdnię (ok, w Poznaniu może nie macie takiego problemu, bo wszędzie jest płasko, ale w Małopolsce on istnieje! ;)
    4. Też potępiam rowerzystów, którzy uważają, że chodnik należy do nich. Ale równie wkurzający są piesi, którzy bluzgają na rowerzystów, kiedy ci grzecznie i powoli jadą po chodniku, bo nie mają innego wyjścia (ścieżka rowerowa nie istnieje, a wyjazd na kilkupasmową drogę po której szybko jeżdżą samochody równa się samobójstwu).
    5. Wszystko w granicach rozsądku! W Krakowie nad Wisłą jest kładka pieszo-rowerowa. Jedno przęsło dla pieszych, drugie dla rowerzystów. Rowerzyści zawsze jeżdżą tym, które jest przeznaczone dla nich. Piesi chodzą po obydwóch i jeszcze oburzają się, kiedy się na nich zadzwoni dzwonkiem. OK, rozumiem sytuację, w której na przęśle dla rowerzystów pojawiają się pary młode, żeby zrobić sobie zdjęcie, bo jest z niego lepszy widok na Wisłę (na nich nie „trąbię”). Ale reszta nie powinna się tak zachowywać.
    Poza tym nienawidzę sytuacji, w której pieszy idzie po chodniku i niespodziewanie wchodzi na ścieżkę rowerową, prosto pod moje koła. Czy pieszy wyszedłby w podobny sposób na jezdnię pod auto? Wątpię. Więc czemu wychodzi na ścieżkę rowerową? Rozpędzony rower, podobnie jak samochód nie zatrzyma się od razu. Co więcej – rowerzysta, chcąc ratować pieszego może sam sobie zrobić krzywdę. Raz miałam taką sytuację – baba weszła mi przed rower na ścieżkę rowerową (nie była na pasach), ja zahamowałam, wpadłam w poślizg, stłukłam kolano i nadgarstek, rozwaliłam rower, a baba poszła dalej, nie przeprosiła, nie zapytała, czy nic mi się nie stało i jeszcze klęła na mnie pod nosem. Czy takie zachowanie jest w OK? Wątpię!
    6. Mam nadzieję, że tym, co napisałam wyżej nie wyszłam na hejtera. ;)

    A tak na serio, wydaje mi się, że wszystko byłoby OK, gdyby każdy na drodze (zarówno pieszy, rowerzysta, jak i kierowca) zachował zdrowy rozsądek i szanował innych. Ale to niestety utopia, bo ludzie ogólnie powinni się szanować i być rozsądni, a tego nie potrafią. A szkoda, bo wtedy świat byłby lepszy.

    1. Wszystko się zgadza. Po prostu i rowerzyści i piesi mają złe doświadczenia z tymi drugimi :D Wiem i mijam co dzień wielu rozsądnych rowerzystów, a tych co miałam na myśli przynoszą im tą złą sławę, niestety. Tak smao, jak rowerzyści nienawidzą kierowców, a wiemy, że wielu jest kierowców rozważnych, respektujących rowerki na drodze, a część kierowców – tzw. chamy na zasadzie „spierdalaj, ja tu rządzę!”. Mam sąsiada zapalonego cyklistę, który jeździ wzorcowo – sam potrafi zrugać rowerzystów, którzy zapierdalają chodnikami tak szybko, że tratują przechodniów i co gorsza niczego nie spodziewających się ludzi wychodzących na chodnik z bramy. Dla takich wzorcowych rowerzystów, takie niechwalebne przykłady jak z mojego wpisu to niestety ta „zła renoma”, która potem kładzie cień na całą grupę.

      1. Super, dziękuję, będę się odzywać. Narazie korzystam z gotowych wordpressowych wzorców, ale już widzę kilka rzeczy, które chciałabym mieć inaczej, jak nie dojdę metodą prób i błędów, jak poprawić towiem, gdzie się odzywać :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s