To jest poważny film, psze pani, a nie jakieś heheszki

Wymień trzy kinowe koszmary, a powiem ci czego nie wymieniłeś, a wymienione być powinno. Te koszmary co rzuciłeś w myślach czytając przed sekundą pierwsze zdanie tejże notki to: odgłos wpierdalania popcornu, siorbanie i cena biletu. Zapomniałeś o najistotniejszym. O idiotach, którzy przez pomyłkę wchodzą na nie swoje seanse.
A gdy do tego dorzucisz, że rzecz dzieje się w kinie studyjnym, gdzie odległość jednego fotela od drugiego to -30 cm, czyli połowa ciała intruza tuż obok jest na twoim ciele to wiedz, że masz przejebane.

comedy-header

„Spotlight” to film bardzo zupełnie poważny. Ktoś w oddali chciał skąsić paczkę chipsów, ale po jednym chrupnięciu, gdy skapnął się, że słychać go w całej sali zapewne schował karnie pakę do torby, by nie zakłócać odbioru. Jest to film poważny, autentyczne fakty, więc zachowujmy się rozważnie. Ale jak wiecie każdy ruch ma swoich outsiderów i na moje nieszczęście tacy znajdowali się dwa siedzenia dalej.

Kurza twarz to mało powiedziane.

Jest serio poważna sytuacja z tymi księżmi pedofilami, dziennikarze śledczy odkrywają wierzchołek góry lodowej ponad dekadę temu gdzieś tam w Bostonie, a ta se kurwa bekę odwala co drugie zdanie padające z ekranu. Pani 40+, czyli już dawno po gimnazjum, a emocjonalnie gorzej niż przedszkole. Parka siedząca rząd przed panią śmieszką, uciekła w popłochu okoły połowy seansu kilka rzędów niżej. Moja cierpliwość umarła śmiercią naturalną po nieco dłuższym czasie, zmuszając mnie do przeniesienia się o krzesło w drugi bok dalej. Trzask, trzask krzesełka stuknęły i znowu kolejny powodzik, by się hehe zaśmiać.
Heheszki jeszcze trochę dochodziły do uszu, ale już nie tak irytująco, co choć na koniec seansu pozwoliło się trochę posmucić i podumać w rozwadze.
Polecam piratebay, kino domowe w zaciszu zapewnione.
Żartuję.
A teraz na już totalnie poważnie, może wyjście z sytuacji jest takie, by kupować bilet na samiuteńkim końcu kolejki i wybierać bilety na biegunie polarnym sali kinowej.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “To jest poważny film, psze pani, a nie jakieś heheszki

  1. Powinna istnieć jakaś kinowa policja, czy coś. I jak na boisku piłkarskim: dwie żółte kartki lub jedna czerwona, i wylatujesz z sali.

    1. Jestem za! Tylko byłby jeden minus kinowej policji – zaczęliby wyłapywać, że wnosimy żarcie i picie nie kupione po bandyckich cenach u nich w popcornianym sklepiku ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s